Celowe postarzanie – sprzęty, które szybko się psują

Żyjemy w czasach, gdy sprzęty AGD i RTV bardzo szybko się psują. Dodatkowo ich naprawa zazwyczaj okazuje się nieopłacalna. Cóż z tego, że nominalnie zapłacimy niewiele, bo około 1000 zł za podstawową lodówkę czy pralkę, kiedy sprzęty te psują się zaraz po okresie gwarancji. Mówi się już dziś głośno, że producenci dokładnie planują, kiedy nastąpi zaprogramowana usterka, która w dodatku będzie droga w naprawie. Jeśli więc producent daje na lodówkę 3 lata gwarancji a możliwość płatnego przedłużenia gwarancji obejmuje okres pięciu lat – można być pewnym, że niedługo po pięciu latach lodówka się zepsuje. Najczęstsza wada polega na tym, że lodówka nie jest w stanie osiągnąć pożądanej niskiej temperatury, agregat działa coraz dłużej by w końcu w ogóle się nie wyłączać. Urządzenie pobiera dużo prądu a temperatura i tak jest za wysoka. Jeśli to tylko uszkodzony termostat to naprawa nie jest specjalnie droga ani skomplikowana. Częściej jest to usterka, której naprawa kosztuje 600-700 zł i nie daje gwarancji długiego działania.

Natomiast pralki po kilku latach eksploatacji zaczynają „zawieszać się” podczas prania. Początkowo dzieje się to sporadycznie, później coraz częściej aż pralka w ogóle odmawia posłuszeństwa. Tutaj również naprawa się nie opłaca. W tych dwóch sprzętach awarie zdarzają się najczęściej. Niewiele lepiej jest, jeśli chodzi o takie sprzęty jak: piekarnik, płyta grzewcza, zmywarka czy kuchenka mikrofalowa. Producenci chcieliby, abyśmy nowe sprzęty kupowali jak najczęściej. Jeszcze pięć lat temu standardowa gwarancja na lodówkę wynosiła 3 lat, dzisiaj nie znajdziemy dłuższej niż 24 miesiące. Sytuacja jest krótkofalowo korzystna dla producentów, ale długofalowo nie wpływa ani dobrze za ich renomę, ani na środowisko.

Żarówka, która działała zbyt długo

Znany jest przypadek żarówki Thomasa Edisona, która mogła dawać światło przez dwa tysiące godzin, co oczywiście nie opłacałoby się producentom. W tym celu w 1924 roku Osram, Philips i General Electric utworzyli kartel, którego celem było obniżenie żywotności żarówki. Miała ona wytrzymywać maksymalnie 1500 godzin świecenia, a za przekroczenie tego limitu groziły wysokie kary w systemie samodyscypliny. Jednak 1500 godzin z czasem również okazało się zbyt wygórowaną wartością. W latach czterdziestych żarówki świeciły już tylko 1000 godzin. Problem celowego postarzania nie dotyczył krajów socjalistycznych, dlatego żarówki firmy Narva produkowane w Berlinie Wschodnim były obliczone na 25 lat pracy. Pod wpływem nacisków „kapitalistycznych” producentów fabrykę u schyłku realnego socjalizmu w Niemczech zamknięto.

wysypisko śmieci

Ofiarą celowego postarzania są nie tylko sami konsumenci, ale również środowisko. W 2016 r. wyprodukowano na świecie 44,7 megaton (milionów ton) elektrośmieci [źródło]

Jak przebiega celowe postarzanie?

Udowodniono, że w celu skrócenia żywotności urządzeń ich części wrażliwe na działanie wysokich temperatur montowano tam, gdzie temperatury te występują. Proceder jest znany np. z telewizorów z płaskim ekranem. Inną metodą jest takie montowanie akumulatorów, by ich wymiana była bardzo skomplikowana i nieopłacalna. Sztuczkę tę znamy np. z produktów Apple. W urządzeniach takich jak krajalnice, miksery czy drukarki montuje się natomiast pewne elementy mechanizmów jak np. koła zębate w trudno dostępnych miejscach. Ponieważ mechanizmy są wykonane z plastiku niskiej jakości, z czasem ulegają zepsuciu, co można dokładnie wyliczyć.

Obserwujemy również tendencję do celowego nieprodukowania części zamiennych. W obliczu ich braku konsument zmuszony jest zakupić nowy sprzęt. W tym samym celu wypuszcza się na rynek sprzęt, o którym już w dniu premiery wiadomo, że wkrótce będzie przestarzały poprzez niewspieranie technologii, które wkrótce wejdą na rynek.

Jeszcze inną tendencją jest stopniowe wprowadzanie innowacji, które mogłyby przecież być wprowadzone za jednym razem. Jednak jaką motywację do kupna nowego sprzętu miałby wtedy konsument?

Zdalne psucie produktów

Specjalizuje się w tym np. Apple, które pod naciskiem opinii publicznej przyznało się do postarzania starszych iPhonów wraz z otrzymaniem przez nie aktualizacji. W kręgu podejrzanych jest też Samsung, wobec którego włoska organizacja antymonopolowa wszczęła śledztwo mające odpowiedzieć na pytanie, czy kolejne aktualizacje celowo nie spowalniają telefonów.

Na poniższym wykresie zaznaczono daty wydania nowych wersji iPhone oraz ilość zapytań dla frazy „wolny iPhone” w Google. Wnioski nasuwają się same.

dowód na celowe postarzanie iPhone

Skomentuj ten artykuł!

  powiadom mnie  
Powiadom o
Login/Register access is temporary disabled

Używając strony akceptujesz fakt, że używa ona plików cookies oraz akceptujesz politykę prywatności. więcej informacji o cookie

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Kontynuując akceptujesz ten fakt oraz naszą politykę prywatności.

zamknij